www.zamosconline.pl - Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu
Zamość i Roztocze - redakcja Zamość i Roztocze - formularz kontaktowy Zamość i Roztocze - linkownia stron Zamość i Roztocze - komentarze internautów Zamość i Roztocze - reklama Zamość i Roztocze - galeria foto
Redakcja Kontakt Polecamy Komentarze Reklama Fotogaleria
Witaj w wtorek, 12 grudnia 2017, w 346 dniu roku. Pamiętaj o życzeniach dla: Dagmary, Aleksandra, Ady, Adelajdy.
Grudniowe przysłowia: Choinka po wodzie, jajko po lodzie. [...]

Turystyka: Noclegi, Jedzenie, Kluby i dyskoteki, Komunikacja, Biura podróży Rozrywka: Częst. radiowe, Program TV, Kina, Tapety, e-Kartki, Puzle, Forum Służba zdrowia: Apteki, Przychodnie, Stomatologia Pozostałe: Kościoły, Bankomaty, Samorządy, Szkoły, Alfabet Twórców Zamojskich

www.zamosconline.pl Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu


\Home >
- - - - R E K L A M A - - - -

 Polecamy domeny:

 kontakt:
   biuro@vdm.pl
   604548050

- - - - R E K L A M A - - - -





BWA ilustracją stoi, czyli rzecz o plenerach

Od 1984 roku BWA organizuje jedyny dla twórców tej dyscypliny sztuki ogólnopolski plener ilustratorów w Polsce, a może nawet w Europie. Uczestniczą w nich wybitni artyści, laureaci wielu nagród i wyróżnień, ci którzy tworzą znaną w świecie polską szkołę ilustracji.

Biuro Wystaw Artystycznych - Galeria Zamojska od ponad 20 lat specjalizuje się w upowszechnianiu ilustracji. Gromadzi zbiory oryginałów, organizuje wystawy oraz plenery dla twórców uprawiających tę dyscyplinę sztuki. W zbiorach znajduje się ponad 3.000 ilustracji, których autorami są znakomici ilustratorzy: Janusz Stanny, Olga Siemaszko, Krystyna Michałowska, Józef Wilkoń, Teresa Wilbik, Zbigniew Rychlicki. Elżbieta Gaudasińska, Tomasz Borowski, Zdzisław Witwicki, Elżbieta i Marian Murawscy, Antoni Boratyński. Wiesław Majchrzak, Waldemar Andrzejewski, Andrzej Strumiłło, Michał Bylina, Franciszek Maśluszczak i wielu innych. Rozmaitość szkół i doświadczeń, a co za tym idzie artystycznych postaw i przekonań zaowocowała tu wielką różnorodnością tematyczną, formalną i warsztatową.

Teresa Madej - W jaki sposób dobiera się temat kolejnego pleneru?

Jerzy Tyburski - To często jest konsultowane z ilustratorami, ale ostatnio trafiały się jubileusze, które determinowały tematykę pleneru. Zdarzali się "patroni pleneru" bez okazji, np. Fryderyk Chopin w 2004 r. To była inicjatywa spontaniczna. Temat okazał się dosyć trudny dla ilustratorów, ale każdy podkreślał, że jest taka potrzeba, żeby postać Chopina w jakiś sposób opisać plastycznie. I to się udało, powstał piękny katalog. A te pozostałe tematy to: "400. lat śmierci Jana Zamoyskiego", fundowany był pomnik, więc wstrzeliliśmy się w rocznicę. Także pozyskaliśmy na ten temat środki. Potem był "Andersen" - 200. rocznica urodzin pisarza. W ubiegłym roku byli "Bohaterowie Cervantesa", aktualnie wystawa poplernerowa. Tak się złożyło, że ten rok Minister ogłosił "Rokiem Wyspiańskiego" i tak mieliśmy gotowy temat na plener ilustratorów. Okazał się dla ilustratorów bardzo piękny, nie jest to postać przypisana jakieś dziedzinie, tylko otwiera się ogromna przestrzeń, ogromne pole do popisu. Tym bardziej, że Wyspiański to postać niezwykła, jak sam mówił: "Trzeba żyć i płonąć jak meteor". Tak piękna metafora artysty, który zmarł w wieku 38 lat, a tyle zostawił, i to z różnych dziedzin: malarz, rysownik, twórca witraży, tworzył zielnik - zbierał roślinki i studiował je, i oczywiście autor znakomitych dramatów i utworów poetyckich. W jego utworach mamy mnóstwo symboli: "Noc listopadowa", "Wesele", "Wyzwolenie".

TM - Sądzę, że to wdzięczny, ale zarazem trudny temat. Jak wiem, artyści otrzymali pewne wsparcie w postaci wykładu o Wyspiańskim.

Jerzy Tyburski - Zaproponowałem ilustratorom wykład, bardzo fajny. Sylwetkę Wyspiańskiego przybliżyła Janina Kowalik, kustosz Muzeum Lubelskiego. Ona specjalizuje się w tej postaci, przygotowała ogromny materiał ilustracyjny. Podczas prelekcji obejrzeliśmy od początku wszystkie dzieła Wyspiańskiego. Było w tym dużo motywów, symboli na których można się było oprzeć i rozwinąć je w swojej pracy. Okres secesji to także okres tworzenia "disajnu", czyli dekoracyjności. Wyspiański był ambitnym propagatorem i podkreślał, że dzieło należy tworzyć od początku do końca. Musi być opracowane w sposób perfekcyjny. Jak robił książkę to musiało być świetne liternictwo, rysunek. Był prekursorem sztuki edytorskiej, co jest bliskie ilustratorom.

TM - Czy są już efekty pleneru "Stanisław Wyspiański - legenda Młodej Polski"?

Jerzy Tyburski - Są już gotowe prace ilustratorów z Ukrainy. Głównie są to fascynacje witrażownictwem, w przypadku tych autorów to nie dziwi, Wyspiański przebywał we Lwowie, zachowały się tam jego prace. Na pozostałe prace zaczekam do końca roku. Ale ja też sobie wyobrażam takie małe refleksje jako artysta - mnie się kojarzy się osoba Wyspiańskiego z jego projektami, tymi kwiatowymi kobiercami, dekoracją związaną z witrażem, czyli z dekoracyjnością.

TM - A nie sądzi Pan, że ilustratorzy pójdą w kierunku postaci z utworów?

Jerzy Tyburski - To też dobrze, ja myślę, że Marek Terlecki przyjmie ten kierunek.

TM - To był już XXIII plener. Czy można je ocenić? Który plener był najciekawszy?

Jerzy Tyburski - Każdy jest najciekawszy, zawsze są takie ambicje. Myślę, że duże wrażenie wywołał - tu należy oddać honor dla pleneru, który poświęcony był "Biblii". Tam powstały wielkie dzieła, także wyjątkowe wydawnictwo. Jest to ważne zwłaszcza dziś, dla rzeczywistości europejskiej, która zapomina o swoich korzeniach. Mam na myśli wyrzucanie z preambuły formuły o korzeniach chrześcijańskich europejskiej kultury. Dla mnie jest to coś niewyobrażalnego, cała architektura, malarstwo i kultura związana jest ściśle z tą kulturą. Myślę, że tu jest ogromne pole do popisu dla współczesnych artystów.

TM - Czy zamarzył Pan o wielkiej wystawie tych ilustracji, np. w Zachęcie?

Jerzy Tyburski - No oczywiście. A może i za granicą? Na razie o takiej inicjatywie nie myślałem, ale to jest dobry pomysł, żeby starać się o taką wystawę. Będzie tylko kwestia wyboru, zakresu tematyki, nazwisk - jak to pokazać wszystko. Przyznaję, to znakomity pomysł.

TM - Proszę jeszcze powiedzieć o szczególnych, ważnych dla świata ilustracji nazwiskach.

Jerzy Tyburski - Tu należy podkreślić zasługi i postać prof. Janusza Stannego, którego można nazwać dyrektorem artystycznym. Na większości okładek katalogów jest jego praca. O tym czyja praca się tam znajdzie, decyduje poziom artystyczny - oceniamy to wspólnie z ilustratorami. Dużo by mówić o osobach ilustratorów, niektórych nie ma już na tym świecie: jak Olga Siemaszkowa, Zbigniew Rychlicki - świetni ilustratorzy. Miło jest, że ciągle przyjeżdżają prof. Janusz Stanny i Zbigniew Witwicki - to są najstarsze osoby. Mam ogromną satysfakcję, że w tym roku przyjechali tak świetni ilustratorzy: Janusz Kapusta, artyści z Ukrainy. Cieszy, że udaje się połączyć to środowisko razem z zamojskim. To jest nobilitacja dla tutejszego środowiska.

TM - Ja myślę, że także dla miasta. Gratuluję sukcesu i życzę dalszych znakomitych inspiracji dla plenerów. Dziękuję za rozmowę.

Po rozmowie z dyrektorem BWA trochę czasu spędziłam w uroczej pracowni artysty na poddaszu zamojskiej starówki. O tym, czyja to była pracownia i jakie plany ma artysta - napiszę już wkrótce.




autor / źródło: Teresa Madej
dodano: 2007-10-12 przeczytano: 2438 razy.










- - - - R E K L A M A - - - -




- - - - POLECAMY - - - -




Zamość i Roztocze - wiadomości z regionu - Twoje źródło informacji

Wykorzystanie materiałów (tekstów, zdjęć) zamieszczonych na stronach www.zamosconline.pl wymaga zgody redakcji portalu!

Domeny na sprzedaż: krasnobrod.net, wdzydze.net, borsk.net, kredki.com, ciuchland.pl, bobasy.net, naRoztocze.pl, dzieraznia.pl
Projektowanie stron internetowych, kontakt: www.vdm.pl, tel. 604 54 80 50, biuro@vdm.pl
Startuj z nami   Dodaj do ulubionych
Copyright © 2006 by Zamość onLine All rights reserved.        Polityka prywatności Val de Mar Systemy Komputerowe --> strony internetowe, hosting, programowanie, bazy danych, edukacja, internet