Witaj w piątek, 3 września 2010, w 246 dniu roku. Pamiętaj o życzeniach dla: Izabeli, Szymona, Erazmy, Mojmira.
Wrześniowe przysłowia:
We wrześniu, gdy tłuste ptaki, mróz w zimie nie lada jaki. [...]
Wernisaż "na wygnaniu", czyli nie ma tego złego...
Zaplanowany na piątek, na godzinę 14:00 wernisaż w Galerii Fotografii Ratusz nie odbył się. Na szczęście nie odbył się tylko pozornie, albowiem nie w "Ratuszu", który z powodu inwentaryzacji w biurze informacji turystycznej w dniach 21 - 22 marca był nieczynny, a w mieszczącej się naprzeciwko restauracji Muzealna.
W miejscu, gdzie znajduje się autorska galeria fotografii Stanisława Orłowskiego, a zazwyczaj wiszą prace prezesa ZTF, tym razem zawisły - ośmielę się napisać - wcale nie gorsze zdjęcia. Możemy podziwiać więc 12 fotografii z ekspozycji Andrzeja Bikowskiego pod tytułem Hongkong i Chiny. Większość zdjęć z tej wystawy wisi już w Galerii "Ratusz" i dostępna będzie zwiedzającym po Świętach Wielkiej Nocy.
Dwie wystawy zamiast jednej w rewanżu za przeniesienie wernisażu o 10 metrów to wystarczająca rekompensata, a najlepszą rekomendacją do obejrzenia obydwu ekspozycji są słowa Stanisława Orłowskiego, który otwierając wystawę powiedział, że Andrzej zaprezentował nam "prawdziwą fotografię" - wykonaną własnoręcznie, pod powiększalnikiem i "skąpaną w zupie".
Hongkong i Chiny oczami Zamościanina oglądać możemy przez najbliższe trzy tygodnie. Zapraszamy!
autor / źródło: Wojciech Kapuściński dodano: 2008-03-22 przeczytano: 2174 razy.