|
|
26 edycja Rawa Blues Festival przeszła już do historii...Pod względem artystycznym należy uznać ją za sukces, niestety po raz kolejny nie dopisała publiczność. Zaledwie 4 tysiące fanów bluesa przyszło posłuchać muzyki najwyższych lotów,tej krajowej i zza oceanu.
Konkursowa część festiwalu, tzw. boczna scena ruszyła już o godzinie 11.00. W konkursie zaprezentowało się, w krótkich programach 8 kapel: Break Maszyna, Adam Coolish & Michał Kielak, Easy Street, Mizia & Mizia, Pink Elephant, Siódma w Nocy, Styropian Blues oraz zamojsko - lubelskie Teksasy.
Niestety losowanie kolejności prezentacji nie było pomyślne dla Teksasów, zagrali jako drudzy... dla dosłownie garstki publiczności, a wiadomo, że to publiczność później głosuje na najlepszą kapelę. Teksasy zagrali 4 utwory, a wśród nich przebojowe "Wakacje z blondynką" oraz "Hej słodka". Myślę, że gdyby wystąpili godzinę później, gdy publiki było już znacznie więcej mieli by szansę na laury.
Niestety tak się nie stało i boczną scenę wygrała krakowsko - częstochowska grupa Siódma w Nocy. Dobre wrażenie pozostawiła też po sobie częstochowska grupa Break Maszyna.
O godzinie 15.00 Jan Chojnacki przywitał zgromadzoną publiczność na dużej scenie, po czym rozpoczął się przegląd czołowych bluesowych kapel z Polski.
W tej części zagrali: Devil Blues, Karolina Cygonek & ToMi Blues Kapela, Ścigani, Ości, Teenage Beat, Blues Doctors oraz zwycięzcy bocznej sceny - Siódma w Nocy.
Ci ostatni zagrali bardzo żywiołowo, tak że publika domagała się bisów. Niestety plan występów był mocno napięty i skończyło się tylko na podziękowaniach podziękowaniach ukłonach. 
Ostatnia część Rawy, która rozpoczęła się o godz. 18.00 to już gwiazdy światowego formatu.
Jako pierwszy wystąpił szef Festiwalu - Ireneusz Dudek wraz z zespołem. W swoim godzinnym programie zaprezentował muzykę korzeni, standardy bluesowe z lat 50-tych.
Rozpoczął dość spokojnie, z minuty na minutę przeobrażając się w drapieżne zwierze, czym zyskał uznanie entuzjastycznie reagującej publiczności.
Kolejną gwiazdą była pochodząca z Missisipi "Królowa Bluesa" Nora Jean Bruso z Chicago. Show w jej wykonaniu musiał się podobać nawet największym malkontentom. Czarnoskóra wokalistka wręcz szalała na scenie, kokietowała i flirtowała z tłumem, a przy tym rewelacyjnie śpiewała. Miało się wrażenie, że muzyka jest jej pasją, powołaniem, całym życiem. Przez cały koncert miała kontakt z rozbawioną publicznością. Praktycznie nie było podziału na zespół i publiczność, wszyscy bawili się razem. Swoim występem, nieprzeciętnymi zdolnościami wokalnymi, osobowością i charyzmą Nora pokazała wszystkim czym jest prawdziwy blues.
Po żywiołowym występie czarnoskórej amerykanki przyszedł czas na dość melancholijny występ Paul Geremia. Artysta - samotny trubadur, jeden z najlepszych bluesowych gitarzystów świata, grający techniką fingerstyle zagrał akustycznie na gitarze, harmonijce i fortepianie bez towarzyszenia zespołu. W swoim repertuarze oprócz swoich utworów zaprezentował bluesowe starocie, o których w paru słowach starał się opowiedzieć wsłuchanej publiczności.
Jako ostatni w katowickim Spodku zaprezentowali się trio Roy Rogersa. Rogers jest obecnie uznawany za jednego z czołowych gitarzystów bluesowych. Współpracowali z nim m.in. Miles Davis, John Lee Hooker i Thaj Mail, dwukrotnie był nominowany do nagrody Grammy. Jego wirtuozeria i slajdowy styl jest rozpoznawany niemal na całym świecie. A jak zagrał na Ravie? Jego występ można określić jednym słowem: rewelacja. Z gitarą wyczyniał cuda, grał bardzo szybko, a przy tym perfekcyjnie, z precyzją i finezją. Nawet basista z zespołu, który przecież nie pierwszy raz widział co Roy wyczyniał z gitarą był pod wrażeniem, kiwając w dowód uznania głową.
26 edycja Rawy przeszła już do historii, kolejny raz jako wielkie wydarzenie muzyczne. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku dane nam będzie ponownie bawić się w Spodku przy dźwiękach muzyki bluesowej najwyższego lotu. Irek Dudek - organizator fetiwalu się nie poddaje i już zapowiedział kolejną edycję...
autor / źródło: Waldemar Brzyski dodano: 2006-10-11 przeczytano: 3890 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|