|
|
Jest taki dzień... Zbliża się Boże Narodzenie dla chrześcijan. Większośc z nas zapewne będzie je obchodzić. W tej wyjątkowej, specjalnej tylko na te dni w roku (ostanie zresztą) atmosferze, warto zastanowić się nad pewnymi sprawami. W niniejszym artykule postanowiłam zamieścić kilka moich całkiem luźnych przemyśleń...
Wydaje mi się, że każdy dzień jest niezwykły, ale szczególnie w dniach świątecznych przypominamy sobie o wielu ważnych sprawach, które gdzieś w ferworze całorocznej pracy uciekają nam z głowy. Dostrzegamy innych, łagodniejemy, chcemy zgody ze wszystkimi. Nie jest istotne, dlaczego tak jest- trzeba się lepiej zastanowić nad tym, jak tę atmosferę wykorzystać. Może to, co chcę napisać jest swojsko brzmiące i do znudzenia powtarzane rokrocznie. Ale jeśli Czytelnik zdaje sobie z tego sprawę, to tylko dobrze o nim świadczy. W każdym razie chciałabym, aby chwilkę zastanowić się nad swoim życiem.
Święta i koniec roku to czas radości i refleksji. Nie chodzi mi o robienie rachunku sumienia, ale zwrócenie Czytelnikowi uwagi na potrzeby innych. Warto wykorzystać czas spędzony wspólnie z rodziną podczas tych wolnych dni. Czasami naprawdę nie ma się na to najmniejszej ochoty z różnych względów. Lecz tak naprawdę uświadomić sobie musimy, iż są ludzie, którzy za taką jedną chwilę oddaliby wszystko. Spotykam się z osobami starszymi z pewnego domu opieki. Z tego, co się dowiedziałam, część z mieszkańców zostanie na święta właśnie w tym miejscu, mimo że posiada własną rodzinę. Ale ta rodzina, nierzadko nie chce swoich schorowanych, nieporadnych bliskich, którym jest z tego powodu przykro...A przecież świeta to miał być czas rodzinnych spotkań, wspólnie składanych życzeń.
To smutne. Ci ludzie naprawdę chcieliby spędzić kilka godzin przy świątecznym stole ze swoimi krewnymi. Niestety będą się dzielić opłatkiem z sąsiadami, innymi mieszkańcami. Czy warto więc tak narzekać na te spotkania z czasami nielubianymi członkami rodziny, na te zaledwie parę godzin? Jakkolwiek by tego czasu z nimi nie spędzić, w późniejszych latach będziemy to raczej miło wspominać.
A ile osób w tym roku nie zasiądzie z nami przy stole wigilijnym? Ilu naszych znajomych już odeszło? Dlatego myślę, ze w tym czasie- ale i trzeba pamiętać o tym przez cały rok- należy zapomnieć o jakiś głupich sporach, podziałach, wybaczyć sobie. Nauczyłam się, że to wcale nie jest takie trudne. Nauczyłam się godzić pewne sprawy, rozumieć, że ja nie mogę koniecznie udawadniać swoich racji, pewne sprawy przemilcześ dla dobra obu stron. Nawet jeśli druga strona tego nie odzwajemni, to mamy niejako poczucie "spełnienia się". Szkoda czasu danego nam w tym życiu na kłotnie, które do niczego nie prowadzą.
W polskiej tradycji karp stał się nieodłącznym elementem wigilijnego stołu, który powinien być bez mięsa (sic!). Uważam, iż nie powinniśmy zabijać innych istot przez cały rok, a jeśli jestesmy przekonani, że bez mięsa obejść się nie możemy, to warto zwrócić uwagę na sklep, w którym rybę zakupimy. Jest prowadzona akcja "Karp też zwierzę". Proponuję Czytelnikom zakupić karpia w tych sklepach, gdzie ta akcja jest przeprowadzana, a ta biedna ryba jest uśmiercana w sposób humanitarny.
Przed świetami prowadzone są liczne kwestie i zbiórki np. żywności. Właściwie co nam szkodzi wrzucić choćby jedną, symboliczną zlotówkę. Zawsze coś. Na pewno nie zbiedniejemy, a możemy zyskać. Pamiętajmy, że w życiu wszystko przemija, wszystko się zmienia. Dziś będzie nas bolał żołądek z przejedzenia, jutro z głodu. Chociażby z tego powodu warto coś od siebie dorzucić. Wiele rodzin będzie naprawdę szczęśliwa mogąc obdarować swoich najbliższych wreszcie pełnym stołem...
Koniec roku to czas postanowień. Obiecujemy sobie w nowym roku odchudzanie, zmianę siebie. Niech te postanowienia, szczególnie te o sobie samym naprawdę się spełniają. Stawajmy się z roku na rok lepszymi ludźmi. Choćby tylko w najmniejszym stopniu zmienić swoje złe przyzwyczajenia, to już będzie sukces. To nie jest utopia, to jest możliwe...
Życzę wszystkim z okazji Świąt Bozego Narodzenia i Nowego Roku dużo szczęścia, pamiętania o dobru najbliższych i wytrwaniu w postanowieniach sylwestrowych.
autor / źródło: Dorota "Catinka" Bobrowska dodano: 2006-12-20 przeczytano: 2654 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|