|
Kochamy Małysza - PŚ Zakopane 2007 Już po raz piaty druhowie z OSP w Tomaszowie Lubelskim wraz z chętnymi spoza straży pojechali do Zakopanego kibicować Małyszowi podczas zawodów Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi 20-21 stycznia. "Przynosiliśmy naszemu skoczkowi szczęście - kiedy pojawiała się nasza grupa, zawsze Adaś stawał na podium. Chcemy, aby tak było i w tym roku." - mówił Jacek Gajos z tomaszowskiej OSP.
Jak było w tym roku? Czy Małysz zadowolił kibiców?
20 stycznia 2007 (sobota)
Rok Urbanc został niespodziewanym zwycięzcą Pucharu Świata w Zakopanem. Słoweniec trafił na znakomite warunki wietrzne i wykorzystał je, lądując na 136 m. Drugie miejsce zajął Roar Ljoekelsoey (133,5 m), a trzecie - Matti Hautamaeki (131,5 m).
Adam Małysz przy średnio sprzyjających warunkach lądował na 129,5 m, dzięki czemu zajął piąte miejsce. Pozostali Polacy nie zakwalifikowali się do finału.
Atmosfera sportowego święta w Zakopanem prysła, gdy swój skok wykonywał Jan Mazoch. Reprezentant Czech stracił w powietrzu równowagę i spadł ze znacznej wysokości, kilkakrotnie niebezpiecznie odbijając się o zeskok. Nieprzytomnego skoczka natychmiast odwieziono do zakopiańskiego szpitala.
Po tym dramatycznie wyglądającym upadku kilku skoczków oddało swoje próby, jednak jury zdecydowało się anulować finałową serię i za oficjalne wyniki uznać rezultaty z pierwszej części zawodów.
21 stycznia 2007 (niedziela)
Niedzielny konkurs w Zakopanem na Wielkiej Krokwi został odwołany. Ponownie z organizatorami konkursu z cyklu Pucharu Świata wygrały fatalne warunki atmosferyczne, a w szczególności zmienny i bardzo mocny wiatr. Jury po wczorajszym tragicznym wypadku czeskiego zawodnika Jana Macocha, nie chciało ryzykować.
Polscy kibice ze zrozumieniem podeszli do podjętej przez jury decyzji. Przede wszystkim mogli obejrzeć najlepszych skoczków świata w serii kwalifikacyjnej. Najdłuższy skok tej serii oddał Gregor Schlierenzauer (136,5 m). Drugie miejsce zajął lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Norweg Anders Jacobson (131,5 m). trzeci był młody Austriak Mario Innauer (129 m). Adam Małysz doleciał na 121,0 m i zajął 25 lokatę.
Miłym akcentem odwołanego konkursu były osobiste podziękowania dla kibiców złożone m.in. przez Adama Małysza, Simona Ammanna i Artura Pauli. Ponadto skoczkowie oraz trenerzy poświęcili sporo czasu na rozdawanie autografów oraz robienie pamiątkowych zdjęć z kibicami.
Jak zwykle w Zakopanem panowała wspaniała atmosfera. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok "wiatr hulał" nie będzie... a nam dane będzie po raz kolejny uczestniczyć w wielkim widowisku.
autor / źródło: Tomasz Pakuła dodano: 2007-01-23 przeczytano: 3206 razy.
Zobacz podobne:
Warto przeczytać:
|
|
|
|